Chaos

Clockwork ChaosOstatnia aktualizacja Guild Wars 2 udowodniła, że ta gra wciąż ma wielki potencjał, a wszelkie plotki dotyczące jej rychłej śmierci są przesadzone. W Clockwork Chaos gracze będą mieli okazję wziąć udział w walkach toczących się w otwartym świecie.

Miało być nudno i do granic możliwości normalnie. Krótka przemowa, świętowanie pierwszego roku Guild Wars 2 i powrót do Królewskiego Pawilonu. Stało się inaczej. Kilka dni po ogłoszeniu zawartości kolejnej aktualizacji na stronie gry zaczęły dziać się dziwne rzeczy. Doszło do aktu wandalizmu i królowej dodano odrobinę uroku. W zeszły wtorek gracze dowiedzieli się, że za całe zamieszanie odpowiedzialna jest niejaka Scarlet Briar.

Zbuntowana sylvarii, która posiadła wiedzę wszystkich ras Tyrii. Wierzy, że w trakcie pewnego eksperymentu doświadczyła Alchemii Wieczności. Od tamtej pory pragnie osiągnąć coś wielkiego, nawet jeżeli jej działania miałby przynieść wyłącznie zniszczenie. Prawdopodobnie to ona koordynowała działalność Stopionego Sojuszu. Ujawniła się dopiero w momencie zakończenia Królewskiego Jubileuszu. A wraz z nią do w Tyrii pojawiło się nowe zagrożenie.

Czas na zabawę

Tyrii zagrażają Mechaniczne Stworzenia, Podniebni Piraci oraz Stopiony Sojusz. Wygląda to tak, jakby wszyscy umówili się, aby zaatakować w tym samym momencie. Wszystkie wydarzenia rozgrywają się w otwartym świecie. Gracze na bieżąco są informowani, w którym miejscu aktualnie trwa walka. Inwazja jest podzielona na trzy etapy. W trakcie pierwszego walczymy wyłącznie z Mechanicznymi Stworzeniami. Potem zostają dodani Piraci, a na ostatnim etapie należy pokonać Stopiony Sojusz. Dopiero wtedy możemy pokonać Scarlet.

Wydarzenie to nie jest łatwe. Ze względu na ograniczenie czasowe (45 minut) wymaga ono znaczniej ilości współpracujących ze sobą graczy. Dopiero wtedy można osiągnąć sukces i otrzymać bardzo ciekawe nagrody.

Poza inwazją aktualizacja wprowadza instancję związaną z wydarzeniami w grze. Jest to Dom Zabaw Scarlet. Aby się do niego dostać należy wykonać zadania zlecone przez emisariusza Vorppa. Po przejściu Domu Zabaw zostaje odblokowany Królewski Pawilon.

Jest moc!

Nowe wydarzenia udowodniły, że Guild Wars 2 ma ogromny potencjał. Nastawione one są na zabawę i współpracę, nie da się ukończył żadnej inwazji bez kilku współpracujących ze sobą grup. Gram na Ruins of Surmia i jest to średnio zaludniony serwer, ale nie mogę narzekać na brak graczy. W godzinach popołudniowych bardzo często zdarza się, że dopada mnie overflow i muszę czekać na kolejną okazję, aby wziąć udział w wydarzeniach. Wtedy mam czas na zbieranie materiałów, dalsze odkrywanie mapy lub Fraktale.

Interesujące jest to, że gracze nie narzekają na drop. Nagrody zostały po prostu dostosowane do poziomu trudności aktualnych wydarzeń. Jednak nie obserwuję załamania rynku. W dalszym ciągu można zarobić na tworzeniu przedmiotów i sprzedaży materiałów. Co prawda ich cena spadała, ale uważam to za zdrowy objaw zmian. Ceny niektórych materiałów były wyśrubowane do granic możliwości i zawsze zastanawiało mnie, czy ktoś je w ogóle kupuje. Bardziej opłacało się spędzić kilka godzin na farmieniu potworów. Zajęcie niezwykle nudne, ale tańsze od wydawania zebranych pieniędzy.

Zadanie czy osiągnięcie?

Tradycyjne questy zostały zastąpione przez system osiągnięć. Właśnie tam gracze dowiadują się, co należy zrobić, aby uzyskać dostęp do nowej instancji. Funkcjonuje on także jako struktura porządkująca działania w grze. Każdy wybiera sobie w jaki sposób chce spędzić czas w grze. A w zamian za wykonanie określonego zestawy aktywności (codzienne, miesięczne lub te związane z Żyjącą Opowieścią) otrzymać skrzynkę z nagrodami. Dla wszystkich są one jednakowe.

Rozwiązanie to wydaje mi się ciekawsze od skostniałych questów. Ograniczono bieganie w poszukiwaniu właściwego NPC. Po prostu z zestawy zaproponowanych aktywności można wybrać 5 (misje dzienne) lub 4 (misje miesięczne). Nagroda pojawia się jako skrzynka, na którą wystarczy kliknąć. ArenaNET od samego początku twierdzi, że podstawowym celem przyświecającym tworzeniu gry jest dostarczenie rozrywki na najwyższym poziomie. I to sprawdza się w przypadku systemu osiągnięć.

Nie uważam, że odciąga on graczy od podstawowej gry. Kolejne aktualizacje udowadniają, że ten system JEST podstawą gry. A zadaniem gracza jest zdobycie jak największej ilości punktów oraz odkrycie mapy. Zmienia to sposób postrzegania Guild Wars 2. W takim ujęciu Tyrię przemierza pewna ilość osób, które na swój sposób rozumieją mechanikę gry. Świat żyje, handel funkcjonuje i zawsze znajdzie się ktoś, kto pomoże ubić czempiona.

Twórcy gry zdają sobie sprawę z tego, że to gracze nadają jej sens. Dlatego postanowili stworzyć plastyczny i otwarty świat. Na dzień dzisiejszy ten model sprawdza się doskonale.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s