Być może

Jest taki problem ze snem, że to co zostało przyśnione może wydawać się inną wersją, tego co było doświadczone. Być może w tym przebłysku zobaczysz swoją inną historię złożoną ze znanych ci wspomnień. Być może dotkniesz rzeczy, które nie są już w twoim zasięgu. Być może zobaczysz lepszy świat. Nie lepszy – inny.

Właśnie ta inność jest straszna. Bo przypomina o miejscu, w którym się obudzisz, o tym gdzie teraz jesteś. I nie ma sensu roztrząsanie dawnych kroków. Na wydeptaną ścieżkę najlepiej spoglądać z jednego z jej krańców. Powinno się iść do przodu i nie wracać po własnych śladach. A właśnie z nich składają się niektóre sny.

Inność snu to dowód na to, że gdyby świat przybrał inne znaczenia, ty też byłbyś w innym miejscu. Nawet ścieżka wyglądałaby inaczej. Wtedy – być może – miałbyś sen o tym, gdzie obudziłeś się dzisiaj. A ty nawet nie zauważyłbyś tego delikatnego przebłysku. Dlatego warto uczyć się patrzeć w światło (ale nigdy pod światło) i obserwować cienie rzucane przez przedmioty. Tam są wszystkie spełnione i niespełnione wspomnienia.

Sen wybucha rozbłyskiem dawnego światła, stworzonego z ulotnej materii wspomnienia. Nie jej łapać. Rozedrze się przy najlżejszym dotyku. Ona jest do tego, aby na nią patrzeć. Nie zbiera się jej do pudełka.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s