Wietrznie

Wieje, wieje i wieje. Wiatr zaczyna być irytujący. Sypie piaskiem w oczy, przepędza ludzi z plaży. Ale potrafi rozpraszać chmury i wtedy nastaje bezchmurze.

image

Jednak zanim ujrzeliśmy błękitne niebo, musieliśmy przeżyć atak silnego wiatru. Pojawił się nad morzem halny, to i oscypki się znalazły. Po 7 zł sztuka, oryginalne, z bacówki. Gdybym chciał zjeść oscypka to pojechałbym w Tatry, a nie nad Bałtyk. Na szczęście współczesność pozwala nam na posiadanie wszystkiego i wszędzie.

Taka aura sprzyja obserwacjom. Na plaży nie da się wysiedzieć, dlatego ludzie zaczynają wędrować po mieście. Upadają im karty bankomatowe na przejściu przez ulicę. Zamawiają niezliczone ilości kebabów i zapiekanek. Dzieci pragną ujeżdzać sztuczne pandy i tygrysy. Niektórzy przystają, żeby zrobić sobie zdjęcie z Lordem Vaderem (tak, dotarł nawet tutaj) lub z Kubusiem, Prosiaczkiem i Tygryskiem (wiatr zwiewa im głowy i wyglądają jakby dostali dziwnych przykurczu). Obie opcje po 10 zł sztuka, ale zdjęcie można wydrukować na miejscu.

Wiatr zaczyna słabnąć. Trwa bezchmurze. Jeżeli sytuacja się nie zmieni, to jutro nastąpi parawanienie plaży.

I na zakończenie stajnia sztucznych „koni”.

image

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s