Luty – kilka zdań podsumowania

Okoliczności przyrody: Zima, która skuła lodem każdy minimetr kwadratowy.

Temperatury: Poniżej zera. Bardzo poniżej zera. Zamarzały wszystkie myśli.

Ludzie, o których się potknąłem: Przekonani, że nigdy nie stracą gruntu pod nogami. Ale stoją już po kolana w bagnie. Tego nie widzą.

Idee i wierzenia: Ostatnia prosta jeszcze nigdy nie nabrała tak negatywnego wyglądu.

Czas: Mierzony ilością napisanych kartek.

Kultura materialna: W lutym furorę zrobiły piękne, rustykalne, minimalistyczne koksowniki. Zanikały przy nich podziały społeczne.

Przejścia z transportem: W autobusach było zimniej niż na dworze. Oto nowym wymiar klimatyzacji.

Anomalie: Brak miejsc, ciągły brak miejsc. Wszędzie, wszystko zajęte. Każdy stolik, każde krzesło i każdy kufel. Potęga rezerwacji.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s