Niepotrzebna książka

Nie wiem, czy ta książka posiada jakiekolwiek plusy. Być może jednym z nich jest to, że jest gruba i powinna wystarczyć na klika jesiennych wieczorów, które stają się coraz dłuższe. Moskwa kwa kwa jest idealnie dopasowana do takich pór roku jak jesień i zima. Dzień jest krótki, a noce długie. Nic tylko czytać.

Brakuje dobrej myśli przewodniej, dominanty, która uporządkowałaby fabułę powieści. Bo cóż może obchodzić Czytelnika los poety-żołnierza Kiryła Smielczakowa, który do samego końca nie wie kim chce być? Najgorsze jest to, że wszystkim postaciom brakuje jednego elementu: są pozbawione życia. Stanowią zlepki słów, które przez kilkaset stron próbują wzbudzić w Czytelniku jakiekolwiek uczucia. Wkrada się nuda i niechęć. Po poznaniu kilku bohaterów miałem ochotę odłożyć książkę. Nie zrobiłem tego tylko dlatego, że postanowiłem przeczytać coś kiepskiego, aby zobaczyć mieć skalę porównawczą, wytyczną, która pomoże mi w odkrywaniu wartościowych dzieł. Lektura stała się ćwiczeniem krytycznoliterackim.

Przygody erotyczne pewnej młodej damy są, delikatnie mówiąc, niesmaczne i bardzo źle napisane. Miały funkcjonować jako elementy poprawiające zainteresowanie Czytelnika, a stały się fragmentami, które miałem ochotę pominąć. Budzą niechęć i pogrążają, i tak już kiepską, książkę. Po raz kolejny miałem okazję obserwować nieumiejętność radzenia sobie z erotyką. Opisywanie wrażeń cielesnych nie jest przewidziane dla autorów ze średniej półki. Powinni oni skoncentrować się na sferze duchowej, być może za zasłoną wysokiego uduchowienia ukryją niedobory stylu.

Kolejnym problemem książki Wasilija Aksionowa jest brak dobrych i sugestywnych opisów. Moskwa kwa kwa nie wykreowała w mojej wyobraźni żadnego świata. Cały czas rozlewała się jak brudna kałuża na ulicy. Swoją strukturą przypomina naprędce zbudowaną budę dla psa. Jest w niej pełno dziur  i jak na dłoni widać wszystkie próby utrzymania delikatnej konstrukcji w całości. Jedną z nich jest wykorzystanie groteski, jest to właśnie zasłona, za którą autor bark pomysłów oraz niedociągnięcia pisarskie. Fabuła składa się z niedopasowanych do siebie wydarzeń, ale przecież właśnie o taki chaos chodziło, on ma tylko pogłębiać groteskowość świata przedstawionego. W tym miejscu widać pierwsze szwy. Brakuje głównego problemu, wokół którego zostałaby zbudowana atmosfera groteski. Każda powieść operująca tego rodzaju filtrem potrzebuje mocnego oparcia, solidnych fundamentów, na których powstanie gmach dziwnych wydarzeń. Zamiast tego książka jest przesycona obrazami żywcem wyjętymi z umysłu alkoholika, który stoi na granicy degeneracji mentalnej. Fabuła to ostatnie drgawki mające dostarczyć Czytelnikowi okruchy sensu.

Autorowi nie udało się oddać specyficznej aury panującej w Związku Radzieckim za panowania Stalina. Nie jest ani strasznie, ani śmiesznie, ani ironicznie. Jest żałośnie i szaro. Moskwa kwa kwa nie obnaża paranoidalnego zachowania Najwyższego Wodza. Unika jednoznacznego określenia czym było państwo totalitarne i nie jest w stanie wydobyć najważniejszych cech dyktatora. Opisy nie odwołują do niczego. Autorowi zabrakło pomysłu i zdolności. W tej książce widać klęskę oryginalności. Była to próba pokazania Związku Radzieckiego z perspektywy bohatera, który poszukuje własnej tożsamości. Z awangardowego dzieła wszyła niesmaczna papka, po którą nie warto sięgać.

Wszystkim zainteresowanym Rosją w okresie komunizmu polecam twórczość takich autorów jak Jurij Drużnikow, Wiktor Jerofiejew oraz Andriej Płatonow. W ich dziełach brakuje niepotrzebnych zdań, a każde opowiadanie ma dobrze skonstruowaną fabułę. Wciągają i pokazują radziecki świat z różnych perspektyw. A co robi z Czytelnikiem Moskwa kwa kwa? Pozwala mu zmarnować kilka godzin. Nic więcej.

// Wasilij Aksionow „Moskwa kwa kwa”. Świat Książki 2009.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s