Wgryźć się w pamięć

Topika pamięci jest realizowana w różny sposób. Mamy książki, które stanowią rozliczenie z przeszłością, zbiór wspomnień lub barwny opis życia. Wydarzenia zapamiętane zawsze w pewien sposób różnią się od faktów, pamięć, pod wpływem naszych przeżyć nadaje im zupełnie inne znaczenie. Ignacy Karpowicz zaproponował coś bardzo interesującego. Gesty na pewno stanowią próbę rozliczenia się z przeszłością, ale jednocześnie książka jest interesującym podsumowaniem połowy życia.

Do tej pory proza Ignacego Karpowicza kojarzyła mi się z ironią oraz absurdem. Jest to autor, które zręcznie operuje wspomnianymi wcześniej elementami, a świetnym przykładem jego kunsztu jest Cud, o którym pisałem wcześniej. Zupełnie inaczej są skonstruowane Gesty. Bliżej im do prozy psychologicznej, której celem jest obnażenie psychiki głównego bohatera. Dlatego autor porusza takie tematy jak: budowanie własnego świata, relacje z innymi, samotność oraz stosunek do śmierci. Właśnie z takimi problemami musi zmierzyć się Grzegorz, bardzo ambitny reżyser teatralny. Wokół jego wspomnień została zbudowana bardzo ciężka atmosfera skłądającą się z żalu i wewnętrznego cierpienia. Świat przedstawiony jest bardzo szary i smutny, a główny bohater nie jest punktem, który w jakikolwiek sposób go rozświetla. On poszukuje światła, pragnie dostąpić błogosławieństwa zrozumienia i odnaleźć sens życia.

Najbardziej zainteresował mnie sposób w jaki główny bohater buduje swój świat. Świat jego wspomnień skonsturowany jest z bardzo małych elementów. Dopiero powiązane ze sobą i oglądanie z odpowiedniej perspektywy zaczynają coś znaczyć. Główny bohater musi skonfrontować się ze swoim cieniem, który budował przez większość część swojego życia. Właśnie dlatego rzeczy najmniejsze urastają do rangi symboli, które zmieniają i mają niabagatelny wpływ na życie jednostki. Grzegorz patrząc z nowej, czasowej perspektywy, zauważa jak ważne i brzemienne w skutki są gesty, słowa oraz spojrzenia.

Istnienie między rzeczami największymi, między monumentami lidzkiej myśli nie gwarantuje szczęścia. Te molochy szybko przytłączają człowieka, zabierają potrzebną mu przestrzeń. Idea jest zawsze większa od osoby, która próbuje ją zrozumieć. Bierze się to chociażby z czasowości. Człowiek jest chwilą, a idea wiecznie rozwijąjącym się procesem, który częściej słabnie niż ginie. Bohater Gestów zapomniał o tym, że da się poznać tylko pewien fragment, on targnął się na całość. I to go zgubiło.

W swoim niezwykle kreatywnym życiu, jest przecież reżyserem teatralnym, pogradzał szarą codziennością. Wolał patrzeć w górę, wszystko co przyziemne go nie dotyczyło. Jednak raz pogodził się ze zwykła rzeczywistością. Był to okres zakochania. Wtedy dostrzegał znaczenia każdego ruchu i próbował się nim rozkoszować. Gdy świat oddzielił go od obiektu uczuć, przerodził się w zgorzkniałego cynika. Aż w końcu stał się samotnym człowiekiem otoczonym wielkimi ideami.

Pogoń za sensem życia ma wartość tylko wtedy, gdy owemu życiu nadaję się pewną treść. Powinna ona być wypracowana przez samego człowieka, a wysługiwanie się wielkimi myślali nie rozwiązuje problemu. Grzegorz stworzył pustą formę, w którą próbował włożyć ogromne, często ponadczasowe, treści. To całkowicie rozsypało jego własną egzystencję. Uciekł od świata, pozbawił się swojego miejsca i wszędzie był obcy. Stąd wzięła się jego przejmująca samotność.

Po pozbawieniu Gestów mrocznej natury i rozwianiu ciężkiej atmosfery książka staje się dziełem, które sławi codzienność. Fragmentaryczność pamięci przypomina o tym, że jesteśmy bytami, które żyją w skondensowanych chwilach. Sens życia nie leży zakopany pod stertą książek i nie jest ukryty za obrazem w galerii. Pojawia się między ludźmi, w w nic- i wszystko-znaczących gestach.

Warto przeczytać tę książkę. Rytm narracji bardzo szybko wciąga, płyniemy od fragmentu do fragmentu, od skojarzenia do skojarzenia. Po ostatniej stronie pojawia się niebezpieczeństwo melancholii oraz następującego po niej pytania: czy mnie również czeka takie rozliczenie z życiem? Ignacy Karpowicz w Gestach, wydaje się odpowiadać: ono czeka każdego z nas, trzeba tylko zadbać o to, aby nie był tak dramatyczne.

// Ignacy Karpowicz „Gesty”. Wydawnictwo Literackie 2008.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s