Rozbiegane literki (II)

Ma dużo złych ocen z klasówek. Nie dlatego, że czegoś nie umie albo coś jest dla niego za trudne. Kiepskie oceny dostaje za pomaganie w trakcie sprawdzianu innym. A później ma za mało czasu, żeby rozwiązać własne zadania i robi je „po łebkach”. W przypadku dyktand jest podobnie. Czasem zdarza mu się z kimś zagadać, przez co nie słyszy całego zdania. Albo usłyszy, ale ma za mało czasu, żeby zastanowić się nad pisownią i postarać się napisać ładnie. Jego dyktanda, te pisane w pośpiechu, są nieczytelne i mają dużo przypadkowych błędów. Podobnie jest z innymi klasówkami. Ale co zrobić? Nie powie mu się, żeby przestał pomagać innym, bo to tylko mu zaszkodzi. Tłumaczenie, żeby najpierw zrobił swoje, a później interesował się kolegą z ławki też niewiele daje. On bardzo chce ułatwić drugiej osobie pisanie dyktanda albo klasówki. Najpierw musi ułożyć idealnie świat wokół, a następnie może zajmować się swoimi sprawami. Raz napisał klasówkę za kogoś, a sam nie zrobił praktycznie nic. Czy takie poświęcenie należy chwalić, czy ganić? Jak wytłumaczyć ośmiolatkowi, którego świat jest bardzo poplątany i zmienny, że powinien zacząć dbać o swoje sprawy, skoro wszyscy robią to za niego. Taki jest uboczy efekt, tego że staramy mu się pomagać. Zawsze liczy na to, że ktoś załatwi przykrą sprawę, jaką jest na przykład jedynka ze sprawdzianu, za niego.

Otrzymał i otrzymuje bardzo dużo pomocy. Wychowawczyni jego klasy ciągle nad nim czuwa. Obserwuje jego postępy w nauce, a jeżeli coś mu nie wychodzi na lekcjach, tłumaczy mu lekcje na świetlicy. Dzięki niej radzi sobie w szkole i nie ma dużych zaległości. Co prawda udało się załatwić indywidualny tok nauczania, ale bez osoby, która będzie nad tym czuwała nic z tego nie będzie. Na szczęście okazało się, ze są na świecie ludzie, którzy chętnie oddadzą trochę swojego czasu innym. Nie wszyscy są obojętni. Siła i determinacja, która jest w oczach jego wychowawczyni świadczy o tym, że ona w niego wierzy. Tak samo jak wszyscy, którzy są mu bliscy. My wiemy, ze czasem jest ciężko, ale widzimy cel, widzimy że to wszystko ma sens. Dlatego walczymy o jego przyszłość.

Teraz w szkole ma zajęcia tylko z jedną osobą, ale co będzie gdy zacznie się podział na przedmioty? Będzie musiał chodzić na zajęcia do różnych nauczycieli, nauki będzie o wiele więcej. Od razu pojawiają się wątpliwości, czy te osoby też będą mu pomagały. Mogą stwierdzić, że jego brak koncentracji oraz nadmierna ruchliwość wynikają z tego, że jest niegrzeczny. A dokument potwierdzający chorobę to tylko zwykły papier, który ma zamaskować brak umiejętności wychowawczych. Taka osoba może postanowić, że go naprawi, naprostuje i nauczy jak ma się zachowywać skoro rodzice nie potrafią tego zrobić. Myśląc, że działa słusznie może spowodować bardzo dużo problemów. Pod taką presją będzie ciągle zestresowany i pojawią się w nim niepotrzebne napięcia, które będzie musiał w jakiś sposób rozładować. Stanie się jeszcze bardziej ruchliwy, jeszcze ciężej będzie mu się skupić, a w oczach nowego nauczyciela, czy nauczycielki, będzie jeszcze bardziej niegrzeczny. Zacznie się dokręcanie śruby. Wtedy może się okazać, że wszystko co udało się osiągnąć przez kilka lat pójdzie na marne. Cała praca, cały wysiłek, który włożyliśmy, aby w miarę normalnie funkcjonował, może zostać zniweczony przez jedną osobę i jej osobiste, bardzo mylne, poglądy. Jeden człowiek może bardzo pomóc, ale jeżeli zechce to potrafi zaszkodzić.

Nie pozostaje nic innego, jak tylko liczyć na dobroć ludzi. Może chociaż w szkole nie okażą się bezdusznymi robotami, które wykonują powierzone im zadania. Dla tych, którzy okażą trochę dobroci nagrodą będzie szczęście dziecka. Warto się postarać i odnaleźć sobie serce, rozpalić w sobie ogień człowieczeństwa, o którym coraz częściej zapominamy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s