Meduza na mieście

Małe miejsca kojarzą nam się z wymuszoną ciasnotą i brakiem komfortu. Są ucieleśnieniem idei panopticum. Jesteśmy ciągle obserwowani przez wszystkie osoby znajdujące się w pomieszczeniu. Patrzą nam do kubka, w talerz i nieustannie obserwują, śledzą każdy nasz ruch. W zasadzie wystarczy tylko kilka minut, aby wpędzić nas w lekką paranoję. Ale na małe miejsca może spojrzeć w inny sposób.

„Lorneta z Meduzą” to niewielkie bistro na ulicy Mariackiej w Katowicach. Można usiąść na zewnątrz lub w środku. Jednak trzeba mieć na uwadze to, że miejsc jest mało. Centrum stanowi drewniany bar, przy którym są ustawione krzesła. Na ścianach wiszą stare zdjęcia Katowic, poza tym przypominają one olbrzymią mapę rozciągnięta na całym lokalu. Usiąść możemy przy barze lub przy dużych oknach, przez które widać, co dzieje się na ulicy Mariackiej. Taki układ przestrzeni stanowi podstawę indywidualnego charaktery „Lornety z Meduzą”.

Bistro na pewno nie przypomina lokalu, który powstał przez przypadek. Zostało ono urządzone w stylu retro. Poza tym przestrzeń nie przypomina pokoju, w którym ktoś urządził sobie domówkę. Przestrzeń przestaje być prywatna, staje się publiczna. Odnosimy wrażenie, że „gdzieś” wyszliśmy, że pojawiliśmy się w miejscu, w którym rządzą inne zasady. Dominuje tutaj dystans i chłód. Właśnie dlatego w „Lornecie z Meduzą” nie da się długo przebywać. Jesteśmy tylko klientami, których trzeba obsłużyć, obok nas siedzą inni, którzy pojawili się tutaj, z wiadomych tylko im, przyczyn. Dzięki temu nie czujemy się obserwowani. Możemy usiąść i zająć się własnymi sprawami. Przez szybę patrzymy na ludzi, na budynki, w każdej chwili możemy wstać i z powrotem włączyć się w rytm miasta.

Miejsce, jakim jest „Lorneta z Meduza, kojarzy mi się z przypadkiem. Nie mam tutaj nie myśli wystroju, który jest spójny, ale atmosferę. Wchodzimy dosłownie na chwilę, wypić kawę, herbatę, coś mocniejszego i nagle okazuje się, że siedzimy już pół godziny. Weszliśmy przez przypadek i przez przypadek zostaliśmy. Do wyjścia mobilizuje nas niewielka ilość miejsc. Nie czujemy potrzeby siedzieć i bezmyślnie patrzeć w okno w towarzystwie pustego kubka. Zamawiamy lub wychodzimy, to miejsce nie tworzy zbyt wielu dylematów. Wszystko rozgrywa się w ludziach, przestrzeń jest tylko biernym obserwatorem.

Przypadkowość wyraża się też w ludziach, którzy odwiedzają ten lokal. Pojawiają się na moment, na czas potrzeby na wypicie wódki albo gorącej herbaty. Albo wypijają dwa w tym samym czasie paląc fajkę i oglądając serwis informacyjny. Osoby przebywające w bistro o zazwyczaj zbiór przypadków. Łączy ich jedynie wspólna przestrzeń, jednak nie trwa to zbyt długo. Najważniejsze jest to, że wszyscy na moment przerywają swój codzienny bieg.

Przypadek pociągnął za sobą samotność. Jest to idealne miejsce dla ludzi samotnych. Mogą tam przyjść ci, którzy lubią wsłuchiwać się w siebie. Przypadkowość cechująca to miejsce pozwala na przebywanie z bardzo wieloma osoba w krótkim czasie. A jednocześnie oni sobie nie przeszkadzają. Nikt nie próbuje wtargnąć w ich prywatny świat. „Lorneta z Meduzą” nie zmienia samotności, nie potęguje jej ani nie usuwa. Tylko zwraca uwagę, że ona jednak jest. Panujący w niej spokój pozwala poczytać książkę, napisać coś albo pracować na laptopie. Brakuje tylko muzyki, która podkreślałaby klimat retro. Wydaje mi się, że najlepszy byłby do tego stary jazz – na przykład Louis Armstrong lub Orkiestra Glenna Miller’a.

Małe bistro na Mariackiej to bardzo ciekawe miejsce. Warto tam zajrzeć i zamówić ciepłą herbatę. Mają bardzo duże kubki i szeroki wybór herbat marki „Lipton”. Ostatnio w Katowicach powstało bardzo dużo nowych barów, pubów i innych tego rodzaju miejsc spotkań. Jednym z ciekawszych jest „Lorneta z Meduzą”, która posiada własny niepowtarzalny charakter.

//Więcej informacji na Mariacka.eu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s