Słońce (I)

// Przekład na podstawie Dana Gerhardt „The Planets: The Sun”.

Widzieliście kiedyś krótkie horoskopy, które można kupić w automatach i sklepach spożywczych? Kilka lat temu spotkałam właściciela firmy, która specjalizowała się w tego rodzaju usługach. Nigdy nie zapomnę jego entuzjazmu. „W żadnym innym miejscu”, wykrzyknął, „nie kupisz tekstu, który jest całkowicie poświęcony Tobie! Każdy akapit, każda strona to opowieść o Tobie!”. Powinniśmy mu wybaczyć to, że przecenia głębię i dokładność horoskopów, które można nabyć w supermarkecie, niemniej jednak wskazał na istotną cechę astrologii. Wytwarza ona przyjemną narcystyczną fikcję. Wskazuje na to, że planety poruszają się specjalnie dla nas. Potrafi z każdego z nas zrobić gwiazdę.

Oszaleliśmy na punkcie gwiazd. Nasza obsesja na punkcie celebrytów odwołuje się do uniwersalnego pragnienia: każdy chce być kimś. Chcemy być czymś więcej niż anonimowym wytworem natury, który rozkwita i więdnie na poboczu. Każdy płonie (albo chce płonąć) swoim unikatowym płomieniem, przygotowanym specjalnie do konkretnego celu. Wędrujemy – a jest to bohaterska wędrówka. Na szczęście astrologia, która koncentruje się na znaku, w którym znajduje się Słońce rozumie nasze heroiczne powołanie. Demokratyzuje starożytny pogląd: dawniej astrologia była dostępna wyłącznie dla królów, teraz każdy może mieć swój horoskop.

Jednak coś w tym królestwie jest na opak. Horoskop potwierdza nasze ambicje i sławi nasz blask, dopinguje nas w trakcie życiowej wędrówki, jednak jest coś niezręcznego w jego tonie. Astrologowie, którzy koncentrują się tylko na położeniu Słońca są podobni do służących, którzy ciągle muszą upewniać króla. „Tak będziesz miał wspaniały dzień! Zdobędziesz swoją prawdziwą miłość, nazbierasz mnóstwo złota, będziesz cieszył się wyśmienitym zdrowiem i wygrasz bitwę!”. Czy takie frazesy naprawdę zadowalają bohaterów? Są dobre dla małych Słońc? Czy jesteśmy w stanie wyobrazić sobie świetliste centrum naszego układu słonecznego, które z drżeniem przegląda gazetę, aby zorientować się jak inne planety się zachowują? („Co takiego zrobił dla mnie Mars i Pluton?”). Może dlatego wiele osób czuje się zmuszonych do tego, aby podbudować swojego ducha przy pomocą znaku Zodiaku, który umieszczają na swoim ulubionym kubku lub przywieszce, to tworzy grupę osób, grupę Słońc, które krzyczą „Baran/Byk/Bliźnięta/itp. górą!”.

Dzisiejsza sytuacja horoskopów bardzo zakłopotałaby dawnych astrologów, ponieważ dopiero w ostatnich stu latach znaki Zodiaku stały się tak bardzo popularne. Astrologia koncentrująca się tylko na pozycji Słońca została stworzona przez człowieka, który, oczywiście, był zodiakalnym Lwem. William Fryderyk Allan, urodził się w sierpniu w 1860 roku, później znany był jako Alan Leo, dzisiaj uważany jest za jednego z pierwszych nowoczesnych astrologów. Leo wzmocnił ideę, według której każdej osobie jest przeznaczony konkretny charakter. Jego horoskopy nie były przepowiedniami. Leo koncentrował się na psychologicznych profilach, w których rozważał duchowe aspekty konkretnych ludzi. Jako biznesmen był szczególnie bystry. Miał biura w Paryżu, Londynie i Nowym Jorku, zatrudniał setki pracowników i produkował tysiące horoskopów każdego roku. Jak każdy inteligenty dyrektor, któremu przyszło stworzyć własny produkt, rozumiał, że należy przede wszystkim uprościć proces produkcji. Wybrał tylko jeden aspekt horoskopu: pozycję Słońca [wg niej określa się znak Zodiaku – przyp. tłum.]. Tym mistrzowskim pociągnięciem, stworzył metodę dzięki, której ludzi można z łatwością posegregować według ich znaku Zodiaku. Każdy zna swoją datę urodzin. Bez znajomości skomplikowanego systemu, jakim jest astrologia, ludzie z łatwością mogą umieścić siebie w jednej z dwunastu grup. I tak narodziły się horoskopy w gazetach.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s