„Miłość się ulatnia, a czynsz do zapłacenia zostaje.”

Najczęściej o kunszcie pisarskim nie decyduje długa na kilkaset stron książka. W grubej formie można ukryć niedociągnięcia własnego stylu i zagadać brak pomysłów. Opowiadanie, jako forma zdecydowanie krótsza powoduje pewnego rodzaju ściśnięcie – zarówno zalet jak i wad danego twórcy. Właśnie dlatego „Balzakiana” Jacka Dehnela stała się dla mnie zespołem anegdotek opakowanych w piękną formę.

„Lala” bardzo przypadła mi do gustu. Szczególnie ton opowieści, realizacja a także  budowa mitu, który dotyczy jednej konkretnej rodziny. Babcia staje się tam postacią nie z tego świata. Jej opowieść czyta się jak zbiór słów zesłanych przez natchnienie. Nawet jeżeli spora część jest najzwyczajniejszą w świecie fikcją. Ale nasza uwaga koncentruje się na opowiadaniu. Jacek Dehnel staje się sprawnym kronikarzem notującym słowa babci. Z autora w książce jest tylko piękna wygładzona forma. To nie jest jego historia, ani jego opowiadanie. Jednak ten zbiór okrągłych słów czyta się świetnie. „Lala” odwołuje się do podświadomej potrzeby tworzenia i słuchania narracji. A nie ma nic lepszego od zmitologizowanej relacji z życia osoby starszej, która na dodatek potrafiła świetnie przywoływać swoje wspomnienia. Nie oszukujmy się – od historii prawdziwych wolimy te dobrze opowiedziane.

W „Balzakianie” najwyraźniej zabrakło babcinego natchnieniem i autor stanął przed problemem wykreowania własnego świata przedstawionego. I naprawdę ciężko stwierdzić na jakich doświadczeniach się opierał oraz skąd czerpał pomysły. Stwierdzenie, że interesowała otaczająca rzeczywistość, że chciał z niej wyłowić pewien aspekt polskości – jest bardzo ogólne. Oczywiście każde z sześciu opowiadań ma dobrze ułożoną fabułę i jest spójnie napisane. Znajdziemy w nich pewne charakterystyczne postacie. Jacek Dehnel sportretował rodzinę mieszczańska, stworzył historię człowieka, który udaje kogoś kim nie jest i ukazał w jaki okrutny sposób została oszukana starsza kobieta. Oto kilka przykładów fabuł znajdujących się w „Balzakianie”. Jak widać są to pomysły bardzo oryginalne.

Opowiadania budowane są na ogółach takich jak miłość, śmierć, przemijanie, świat który nas oszukuje i do samego końca pozostają aż do bólu ogólne i oczywiste. Czytelnik odnosi dziwne wrażenie oderwania, zawieszenia poza światem wszystkich opisanych przez autora historii. Może to być wynik nieudolnej próby przeniesienia zjawisk ogólnych na doświadczenia indywidualne. Cały świat przedstawiony ma w sobie uczucie sztuczności i oderwania o realiów. Dodam, że opowiadania są utrzymanie w konwencji realistycznej, co tylko niesie ze sobą komiczny efekt. Wyglądają na całkowicie wyprane z autorskich obserwacji i przeżyć. To sześć tekstów, które próbują powiedzieć o czymś ogólnym, które chcą zbudować obraz pisarza – myśliciela a pokazują autora jako panicza, który nie ma bladego pojęcia o rzeczywistości.

Tego zestawu pięknych zwrotów, jakże trafnych w obrębie poszczególnych tekstów, nie polecam. Co prawda uporządkowany styl Jacka Dehnela wciąga ale po pewnym czasie zaczyna bardzo irytować. Szkoda się męczyć z pustosłowiem opakowanym w piękną formę. „Balzakiana”, pomimo wielu szumnych stwierdzeń, że portretuje to co ludzkie i czerpie z tradycji literackiej – nie wnosi kompletnie nic. Ten zbiór opowiadań możemy uznać za książkową realizacje stylu realistycznego i tylko po tym kątem ją rozpatrywać. Ale nawet to nie ratuje tej książki przed schematycznością, przewidywalnością i nudą.

Zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz – wiele opowiadań miała kiepskie zakończenia. Były wyraźnie pisane na siłę i nie wnosiły żadnej istotnej pointy. Były jak uderzenia w pustą metalową puszkę. Po nich rozlegał się głuchy huk.

// Jacek Dehnel „Balzakiana”. Wydawnictwo W. A. B. Warszawa 2008.
Recenzja „Lali” Jacka Dehnela

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s