„No to klapa, nie dość, że będę głodna, to jeszcze stara i brzydka. Tyle nieszczęść, a ja sama jedna.”

Karpowicz CudPolska komedia romantyczna, to gatunek o którym możemy mówić różnie. Ale dominantą będą wypowiedzi charakteryzujące kiepskie fabuły, sztampowe i nudne postacie oraz intrygę na poziomie tandetnego romansu. Takie twory przypominają produkowane taśmowo harlequiny. Zwroty akcji nie zaskakują, żarty śmieszą rzadko a główna bohaterka musi być ciągle nieszczęśliwa. Stają się płytkimi opowiadaniami skierowanymi do specyficznego odbiorcy. Ich jednym plusem jest to, że są lekkostrawne. Chociaż zdarzają się osoby, które mogą odczuwać mdłości.

Konwencja romansu jest podatna na łączenie z innymi gatunkami. Jej elementy znajdziemy wszędzie. Począwszy na utworach reprezentujących nurt czysto artystyczny, na powieści fantasy skończywszy. Ale „Cud” Ignacego Karpowicza zaskakuje. Tutaj romans zostaje wpleciony w intrygę szerszą, dotykającą istot metafizycznych i rzeczy niedostępnych człowiekowi. Chociaż konstrukcja wyjściowa jest banalna. Ona jedna, a ich dwóch. Przy czym autor już tutaj wprowadza wariację. Główna bohaterka Anna zakochuje się w trupie, który nie umarł do końca. Jego ciało utrzymuje stała temperaturę ale poza tym nie daje innych oznak życia. Jest to tytułowy cud, o którym oświadczy opiniotwórcze pismo publicystyczne „Fakt” oraz śnieg padający w czerwcu.

Ignacy Karpowicz stworzył ciekawe postacie. Nie są to pastelowi ludzie narysowani grubą kreską. Będą tak samo absurdalni jak wydarzenia, z którymi przyszło im się zmierzyć. Każda postać posiada własną, zakręconą historię i powody, które skłaniają ją do działania. W cudowny sposób łączy ich osoba Mikołaja, czy niepełnego trupa. Chociaż intryga nie jest za bardzo zawikłana. Spostrzegawczy czytelnik szybko ją rozwiąże. Autor wprowadza jak najmniej postaci epizodycznych. Dzięki temu tworzy bardzo zamknięty świat przedstawiony. Coś podobnego znajdziemy w kryminale odmiany brytyjskiej. W „Cudzie” otrzymujemy zestaw postaci, które łączy trup. Autor koncentruje się na opisaniu ich uczuć oraz zachowania. Wydarzenia, co prawda napędzają akcję, ale są na dalszym planie. Każdy z najważniejszych bohaterów otrzymuje rozdział, w którym opowiadany jest jego fragment historii. Te kawałki się splatają, nachodzą na siebie – i otrzymujemy prostą fabułę książki.

„Cud” operuje absurdem, to właśnie z niego jest zbudowany. Każda płaszczyzna książki jest nim przesiąknięta. Nie tylko świat przedstawiony ale i narracja. W nawiasach pojawiają się ironiczne (czasem na granicy ciężkiego sarkazmu) komentarze odautorskie. Świetnie pointują słowa oraz myśli poszczególnych postaci, a także wszystkie wydarzenia. Są zabawne – to prawda, ale po pewnym czasie zaczynają męczyć. Autor co rusz wtrąca się do świata przedstawionego. Możemy odnieść wrażenie, że chce być na siłę śmieszny. Bez komentarzy książka nie byłaby, aż tak zabawna. Ale jest ich zdecydowanie za dużo.

Skoro mamy do czynienia z cudem to przydałaby się jakaś stylizacja. Najlepiej biblijna. I taką znajdziemy w książce Ignacego Karpowicza. Dzieje Mikołaja spisuje pod wpływem boskiego natchnienia jego ojciec – alkoholik. Oczywiście robi to na wzór ewangelistów, traktując narodziny swojego syna jako pojawienie się kolejnego Mesjasza. Fragmenty biblijne najbardziej zapadają w pamięć. To najmocniejszy element całej książki. Do specyficznej składni zostają wplecione słowa współczesne. Efekt końcowy jest interesujący. Bo takie zestawienie nie drażni, wprost przeciwnie – wciąga. Te rozdziały odrywają czytelnika od głównego wątku, ukazują głębszy sens wszystkich wydarzeń.

I tak oto otrzymujemy dziwne połączenie, hybrydę która nie powinna zanudzić: komedie romantyczną z domieszką wydarzeń mistycznych. Żadnej melodramatyczności i zbędnego patosu. „Cud” Ignacego Karpowicza to lektura lekka i zabawna, którą da się przeczytać w jeden, dłuższy wieczór.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s