Okoliczności przyrody: Nagły atak mrozu. Las zimą ma w sobie coś zjawiskowego.
Temperatury: Słoneczne, ale chłodne dni. Mroźne, ale gwiaździste nocne niebo. Wyż z Rosji.
Ludzie, o których się potknąłem: Oddający się kontemplacji własnej egzystencji wytrąconej z delikatnej równowagi ukonstytuowanej na własnej arogancji.
Idee i wierzenia: Problem z kapitalizmem. Papier i metal odebrał wartość światu, która trafiła na lokatę bezterminową z niemożliwością wcześniejszej wypłaty. Tracą się odsetki.
Czas: Poprzetykany myślami, nie zawsze związanymi z tym, nad czym trzeba się zastanowić.
Kultura materialna: Jeszcze więcej elektroniki i małe przemeblowanie.
Przejścia z transportem: Autobusy jeżdżą według rozkładu obowiązującego w zimę, czyli „jak przyjedzie to wsiądziesz, człowieku”.
Anomalie: Słowa, których nikt nie słucha rozchodzą się na ulicach. Ludzie krzyczą, ale w cyberprzestrzeni nie ma wystarczająco mocnego echa.